• Wpisów: 4
  • Średnio co: 150 dni
  • Ostatni wpis: 7 dni temu, 16:50
  • Licznik odwiedzin: 2 101 / 755 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
maugorzat
 
Po wstrząsającym zdiagnozowaniu u siebie (bardzo, bardzo, bardzo...) niskiej samooceny zaczęłam się zastanawiać nad sposobami poprawienia jakości swojego życia. Tak, głównie po to, by nie wypluwać frustracji na blogach i nie męczyć ludzi wywodami o tym, jakim jestem zerem i jak bardzo nie zasługuję na powietrze. Nawet to, skażone, krakowskie.

Po odrzuceniu wszelakich publikacji typu self-help, internetowych (bo przestrzeń internetową może zapełnić każdy dureń, każdą swoją bzdurą, czego jestem dowodem) i książkowych (po co tracić czas na czytanie książki, skoro wzory Viete'a czekają?), pomocy specjalistycznej (intymne rozmowy z podejrzanymi typami niezbyt mnie kręcą. No cóż... Przynajmniej nie te nie-anonimowe, lub nie-pozornie anonimowe) i typowo kobiecych porad oscylujących wokół zmiany uczesania, utapetowania i nowych koronkowych stringów (bo nawet najpiękniejsza koronka wpijająca się w dupę nie da inteligencji) stwierdziłam, że najbardziej pomocne będzie wzięcie się do roboty.

Zatem apeluję do siebie: *WEŹ SIĘ KURWA DO ROBOTY!!!*

I oby dotarło.
  • awatar anuluj: I takie zwyczajne wzięcie się do roboty może jakkolwiek podwyższyć twoją samoocenę? Dziwne z ciebie zjawisko. Szkoda tylko, że te cztery zdania nadal pozostają czterema zdaniami. Zobaczymy ile ty z siebie na feriach wydobędziesz. A poza tym, jak ci idzie regularne uczęszczanie do szkółki? Blożek zaoferował mi nowy, przejrzysty, banalny, nieskomplikowany, ociekający zajebistością system, który postanowiłam wdrożyć w życie zgodnie z mymi futurystycznymi kanonami postępu, jednak po uruchomieniu go okazało się, że estetycznie jest mierny, mało oferuje szablonów tudzież własnych tworzyć nie można, do tego posiadł zbyt dużo nieprzydatnych funkcji, no a cofnąć tego do poprzedniego stanu rzeczy się nie dało. I tak nasze drogi się rozeszły. A blogspot bo mimo wszystko wydaje się być mniej podły niż pinger i blog.onet. Swoją drogą... czemu podły?
  • awatar anuluj: Bez wątpienia. Ale nijak wpływa na samoocenę, przynajmniej w moim wykonaniu. Muszę się przyznać, że wszystko prawda. Ale mój temat o lucku nie wymaga ode mnie wytrwałego natężania mózgu bo dość prosty jest. Ech tam, pewnie dostaniesz niebawem jakiegoś nadnaturalnego przebłysku i będziesz triumfować :> A do tego dochodzi ta radosna nazwa, która w pełni przekreśla ten portaliq.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

maugorzat
 
Wymyśliłabym jakąś guemboką, przemawiającą do serc sentencję pseudofilozoficzną, ale ostatnimi czasy nachodzą mnie myśli prozaiczne i nudne, kurczowo związane z jednym tematem, którym każdy już rzyga.
  • awatar anuluj : Nie wiem o co chodzi więc podzielę się z tobą mą głęboką radością spowodowaną faktem nadejścia ferii.
  • awatar anuluj: Przepraszam. Naprawdę wolałabym teraz zgłębiać tajniki własnej niedoli, drżeć na myśl jutrzejszego dnia w szkole, przeklinać dzień w którym mię poczęto rytmicznie przytupując w dźwięk marszu żałobnego. A w takiej sytuacji cóż mam z sobą począć?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

maugorzat
 
Ja, Maugorzat, świadoma tego, że uczucie rozrywającej flaki na strzępy rozpaczy towarzyszy mi notorycznie, znalazłam bardzo oszczędny sposób uspakajania swojej osoby, mianowicie poprzez kupowania zupełnie niepotrzebnego i zdecydowanie zbyt drogiego mazidła do ust.

Tak też, zamiast robić cokolwiek pożytecznego czy rozwijającego, przeszukuję sieć w poszukiwaniu zachwycającej czerwonej szminki, która ukoi ból istnienia na kilka sekund i sprowokuje inne boleści, finansowe.

Wmawiam sobie, że szminka nie da mi raka ani marskości wątroby, ani fajnej zabawy. Cóż, nałogi...
  • awatar anuluj: gdybyś chciała urzeczywistnić prawdziwą głębię swej ezoterycznej duszyczki musiałabyś wysmarować się czarną. Jeszcze napisz, że do tego popadasz w nałóg przyodziewania swych dwunastocentymetrowych szpilek, bo raka nie powodują to popadnę w rozpacz... czerwoną.
  • awatar anuluj: Przypuszczam, że to czyni cię bardziej rodzajem człowieka, którym zwykłyśmy gardzić. Co z twoją awersją do świata i rzeczy plebejskich? Rezygnujesz z tych szczytnych ideałów?
  • awatar anuluj: Chodziło mi o powszechnie spotykany nadmiar w jednorazowym użyciu ów kosmetyków... ale o co ja cię posądzam. Zastanawiam się co ja mówię. Przecież sama słabości mam i to gorsze, destrukcyjne bardziej. Ale ze mnie hipokryta.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

maugorzat
 
Fascynujące, jaką dawkę optymizmu potrafi człek otrzymać po zakupie repetytorium maturalnego.

Z matematyką i fizyką w pigułce czuję, że mogłabym już dziś otrzymać tytuł inżyniera od ręki.
  • awatar anuluj: Fizyka, matematyka... borze, borze.
  • awatar gość: życzę ci Małgosiu w tym nowym roku aby dwoje niepokoje metafizyczne pogrążyły się w deficycie. Bo kto powiedział, że nowy rok nie może rozpocząć się o 18:19? Twoje zdrowie!
  • awatar anuluj: nołlajfizm mnie boli. Czemu ta abstynencja mnie tak razi? Może to jakoś godzi w uczucia narodowe których nie posiadam? hm..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›